AKTUALNOŚCI

Przez 6 miesięcy inwestujemy w serwisy internetowe Przedsiębiorców. Dotąd nasz model zakładał inwestycje w prace trwające 12 miesięcy. Skąd ta zmiana? Badaliśmy, obserwowaliśmy, analizowaliśmy i doszliśmy do wniosku, że Partnerzy INFORMATION DESIRED są w stanie prace zaplanowane na 12 miesięcy wykonać w pół roku z korzyścią i dla nich samych i dla Przedsiębiorców.

Długo się nie odzywaliśmy. Ale to nie dlatego, że cały zespół INFORMATION DESIRED pojechał na wakacje. Przeciwnie! W ostatnich tygodniach bardzo intensywnie pracowaliśmy nad stworzeniem nowego modelu współpracy, dzięki któremu jeszcze łatwiej będziemy mogli rozwijać sieć Partnerów na całym świecie. I oto jest!

Zapamiętaj tę twarz. Jeśli zobaczysz ją na plakatach wyborczych, NIE GŁOSUJ na tego człowieka. To Piotr Szlichtyng – niezastąpiony członek ekipy INFORMATION DESIRED. Nie możemy pozwolić, żeby nas rzucił dla polityki!

Dlaczego? Bo nie jesteśmy od tego, żeby spełniać zachcianki Inwestobiorców. Jesteśmy od tego, żeby pomóc Twojemu biznesowi. I wiemy, jak to robić. Albo nam zaufasz, albo powinieneś pójść tam, gdzie bez mrugnięcia okiem ktoś sprzeda Ci tę truciznę i z przyjemnością zainkasuje za to pieniądze.

Relacja z redaktorem i zaufanie do niego to klucz do Twojego sukcesu- Najważniejsze dla sukcesu modelu działania INFORMATION DESIRED jest to, żebyś Ty, Przedsiębiorco, zbudował dobrą relację z Partnerem, który będzie opisywał Twój biznes – podkreśla Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DEISRED.

Banda wariatów, z których każdy jest inny, czyli geneza naszego logo
18/01/2019 11:28

Banda wariatów INFORMATION DESIREDOstatnio często spotykamy się z ludźmi, którym opowiadamy o idei INFORMATION DESIRED. Czasem zadają nam pytania, których się nie spodziewamy. Ostatnio, podczas spotkania ze studentami w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, ktoś zapytał nas, dlaczego w naszym logo czcionka nie jest spójna? Niektóre litery są inne niż pozostałe – czy stoi za tym jakiś przekaz?

To było doskonałe pytanie, bo owszem, to nie przypadek. Może nie jest tak, że każda litera jest inna, bo można by dostać oczopląsu. Ale rzeczywiście chodziło nam o to, żeby podkreślić różnorodność, to, że każdy z nas – ludzi tworzących INFORMATION DESIRED – jest inny. Każdy jest z innej parafii, każdy sprawia wrażenie, jakby był wyjęty z innej bajki.

Takie mieszanki ludzi zgromadzonych w jednym miejscu, przy jednym projekcie mogą nieść pewne zagrożenie: że odmienny światopogląd, styl życia, a nawet styl bycia, będzie irytował tego drugiego, że będzie generował konflikty. Ludzie przecież lubią słyszeć opinie, które tylko potwierdzają to, co sami myślą, nie lubią się konfrontować z czymś obcym, z czymś, z czym się nie zgadzają. Ludzie lubią tych, którzy są podobni do nich samych.

Ale taka różnorodność ma też swoje zalety: każdy wnosi coś innego. I tak to działa właśnie u nas. Nikt z nikim nie drze kotów, za to daje od siebie to, czego nie mógłby nikt inny.

Co to takiego?

Pomyśleliśmy, że ciekawym eksperymentem będzie zapytać każdego z członków zespołu INFORMATION DESIRED, co wnosi charakterystycznego do zespołu. Każdy z nas dość łatwo potrafi coś takiego powiedzieć o innym człowieku, ale o sobie? Sami byliśmy ciekawi, jak nasi ludzie postrzegają samych siebie. Zobaczcie, co nam wyszło z tego eksperymentu:

Tomek Kuzak, założyciel INFORMATION DESIRED:

„INFORMATION DESIRED to marketing, technologia, analiza, znajomość świata biznesu, finansów itd. Każdy z członków zespołu jest specjalistą w swojej dziedzinie, a ja jestem takim pomostem emocjonalnym między nimi – między ludźmi, ale też poszczególnymi dziedzinami, z których składa się nasza firma. No i wizja. To są rzeczy, które wnoszę.”

Tomek Dobrowolski, szef Działu Technicznego:

„Wykopać z podziemi, sprawdzić wszystkie możliwe furtki i wybrać tę najbardziej odpowiednią dla danego zagadnienia - to jest podstawa mojego działania. Jestem strażnikiem (i gwarancją) tego, że podążamy na pewno w dobrym kierunku zarówno w aspekcie technicznym jak również psychologicznym/analitycznym.

Gdyby naszą organizację porównać do budynku, to moim obszarem działań są fundamenty. Są cholernie ważne, bez nich budynek nie będzie funkcjonował, ale nie widać ich na pierwszy rzut oka.

Poza wiedzą z pewnością mogę podnieść każdemu porządnie ciśnienie... ;)”

Bogumił Bronowicz, core team:

„Wnoszę do firmy punkt widzenia Przedsiębiorców, dla których pracujemy, którzy kierują się zasadą: hojnie Cię wynagrodzę usługodawco, tylko potraktuj mnie fair.”

Ewa Kuzak, core team:

„Ponieważ jestem jedyną kobietą w zarządzie, wnoszę do niego trochę delikatności, subtelności i kobiecych emocji, które może nie zawsze są rozumiane przez męskich członków zarządu:)”

Wojtek Łabęcki, Koordynator Projektów:

„Wydaje mi się, że wnoszę do zespołu powiew świeżej energii, otwartość na nowe pomysły i spojrzenie na "te" tematy z innego punktu widzenia, ponieważ najpóźniej dołączyłem do zgranego już zespołu, który realizował podobne projekty od kilkunastu lat. Do tego dużo pozytywnej energii i uśmiechu na co dzień. Staram się też gasić emocje, gdy za mocno płoną i rozpalać tam, gdzie przygasają.”

Rafał Kotusiewicz, architekt oprogramowania:

„Wydaje mi się, że jestem ostoją spokoju i niewyczerpanym źródłem optymizmu :). Z uporem godnym lepszej sprawy zawsze staram się dążyć do doskonałości (czasami wygląda to na przypadek kliniczny) nawet wtedy, gdy wydaje się to niemożliwe...

I teraz jak się nad tym zastanowiłem to myślę, że to rzeczywiście trzeba zacząć leczyć :)”

Jacek Prucia, szef Działu Rozwoju:

„Do zespołu moim skromnym zdaniem wnoszę:

- ekspertyzę techniczną

- parcie na nieubłagany postęp

- okazjonalnie adwokata diabła”

Michał Niedźwiadek-Sanecki, nasz dobry duch, prezes spółki Grodon formalnie reprezentującej nas w Polsce:

„Myślę, że ja wypełniam biurokratyczne obowiązki, jakie nakładają przepisy prawa na działania podejmowane przez INFORMATION DESIRED. Chodzi o to, że musimy się poruszać w granicach prawa i to nas zobowiązuje do pewnych działań. Dla firmy amerykańskiej w Polsce wiele niby prostych czynności jest skomplikowane, bardzo kosztowne, długotrwałe lub wręcz niemożliwe. Na przykład: założenie konta w banku lub zawarcie umowy leasingu samochodu osobowego czy podpisanie wiele innych umów z dużymi firmami lub instytucjami. I tu jest rola dla mnie. Formalizuję to co chce zrealizować INFORMATION DESIRED w Polsce.”