AKTUALNOŚCI

Przez 6 miesięcy inwestujemy w serwisy internetowe Przedsiębiorców. Dotąd nasz model zakładał inwestycje w prace trwające 12 miesięcy. Skąd ta zmiana? Badaliśmy, obserwowaliśmy, analizowaliśmy i doszliśmy do wniosku, że Partnerzy INFORMATION DESIRED są w stanie prace zaplanowane na 12 miesięcy wykonać w pół roku z korzyścią i dla nich samych i dla Przedsiębiorców.

Długo się nie odzywaliśmy. Ale to nie dlatego, że cały zespół INFORMATION DESIRED pojechał na wakacje. Przeciwnie! W ostatnich tygodniach bardzo intensywnie pracowaliśmy nad stworzeniem nowego modelu współpracy, dzięki któremu jeszcze łatwiej będziemy mogli rozwijać sieć Partnerów na całym świecie. I oto jest!

Zapamiętaj tę twarz. Jeśli zobaczysz ją na plakatach wyborczych, NIE GŁOSUJ na tego człowieka. To Piotr Szlichtyng – niezastąpiony członek ekipy INFORMATION DESIRED. Nie możemy pozwolić, żeby nas rzucił dla polityki!

Dlaczego? Bo nie jesteśmy od tego, żeby spełniać zachcianki Inwestobiorców. Jesteśmy od tego, żeby pomóc Twojemu biznesowi. I wiemy, jak to robić. Albo nam zaufasz, albo powinieneś pójść tam, gdzie bez mrugnięcia okiem ktoś sprzeda Ci tę truciznę i z przyjemnością zainkasuje za to pieniądze.

Relacja z redaktorem i zaufanie do niego to klucz do Twojego sukcesu- Najważniejsze dla sukcesu modelu działania INFORMATION DESIRED jest to, żebyś Ty, Przedsiębiorco, zbudował dobrą relację z Partnerem, który będzie opisywał Twój biznes – podkreśla Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DEISRED.

Nikt na świecie nie robi tego co my. Jesteśmy szaleńcami i dobrze nam z tym
08/09/2018 17:44

Nikt na świecie nie robi tego co my. Jesteśmy szaleńcami i dobrze nam z tymFirm, które budują strony internetowe są miliony. Takich, które zajmują się content marketingiem pewnie kolejnych kilka milionów. Ale nikt na świecie nie robi tego, co my – nie inwestuje w serwisy internetowe Przedsiębiorców, żeby dostarczyć mu strumień nowych Klientów. San Francisco to zrozumiało. „Jesteście szaleńcami” – mówili nam podczas konferencji TechCrunch Disrupt. Mieli rację.

- Po tym, czego doświadczyliśmy podczas konferencji TechCrunch Disrupt w San Francisco, wniosek jest jeden: szersze rozpropagowanie naszej idei to tylko kwestia czasu – tak Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DESIRED podsumował trzydniową konferencję, na którą zjechały się startupy z całego świata po to, by go zmieniać.

- Spotkaliśmy tu wielu ciekawych ludzi. Jedni przepytywali nas w ciągu 10 sekund, inni poświęcali nam dłuższą chwilę. Pytania były i technologiczne i finansowe, byliśmy atakowani z każdej strony – mówi Tomek.

– Jedni szukali dziury w całym, inni chcieli dowiedzieć się, jak mogą zainwestować w nasz projekt, a jeszcze inni chcieli po prostu zostać naszymi Inwestobiorcami. Zabawne, że nawet inne startupy, które wraz z nami wystawiały się z StaruptAlley, nasi sąsiedzi, kiedy dowiedzieli się, czym się zajmujemy, pytali: „a nam też to możecie zrobić?”.

„To”, czyli co? Stworzyć i prowadzić ich serwis internetowy, zainwestować w ich obecność w Internecie po to, żeby dostarczyć Przedsiębiorcom strumień wartościowych Klientów.

Reakcje wielu naszych rozmówców podczas konferencji najlepiej podsumował jeden człowiek, którego opinię możecie obejrzeć na naszej stronie: „W San Francisco mówią, że jesteśmy szaleni”.

- Przyszedł do nas jeden sympatyczny jegomość, nie przypadkiem, wypatrzył nas już w katalogu przygotowanym na konferencję przez organizatorów TechCrunch Disrupt. Ale nie miał pojęcia, co właściwie robimy. Zapytał więc, o co chodzi, bo przyznał, że nie rozumie. Kiedy zaczęliśmy mu to wyjaśniać, w którymś momencie zaskoczyło, facet zrozumiał i powiedział: „To niemożliwe. To jest podejrzane, to są jakieś marzenia, tak nie można działać.” – opowiada Tomek Kuzak.

Poświęciliśmy jeszcze chwilę, żeby mu wyjaśnić i efekt był taki, że nie tylko uwierzył, że to co robimy jest przełomowe, ale w dodatku powiedział, że jesteśmy szaleni – dodaje Tomek Kuzak. W takim miejscu, gdzie powinni się spotykać ludzie zmieniający świat, nie mogliśmy liczyć na większy komplement.