AKTUALNOŚCI

Długo się nie odzywaliśmy. Ale to nie dlatego, że cały zespół INFORMATION DESIRED pojechał na wakacje. Przeciwnie! W ostatnich tygodniach bardzo intensywnie pracowaliśmy nad stworzeniem nowego modelu współpracy, dzięki któremu jeszcze łatwiej będziemy mogli rozwijać sieć Partnerów na całym świecie. I oto jest!

Zapamiętaj tę twarz. Jeśli zobaczysz ją na plakatach wyborczych, NIE GŁOSUJ na tego człowieka. To Piotr Szlichtyng – niezastąpiony członek ekipy INFORMATION DESIRED. Nie możemy pozwolić, żeby nas rzucił dla polityki!

Dlaczego? Bo nie jesteśmy od tego, żeby spełniać zachcianki Inwestobiorców. Jesteśmy od tego, żeby pomóc Twojemu biznesowi. I wiemy, jak to robić. Albo nam zaufasz, albo powinieneś pójść tam, gdzie bez mrugnięcia okiem ktoś sprzeda Ci tę truciznę i z przyjemnością zainkasuje za to pieniądze.

Relacja z redaktorem i zaufanie do niego to klucz do Twojego sukcesu- Najważniejsze dla sukcesu modelu działania INFORMATION DESIRED jest to, żebyś Ty, Przedsiębiorco, zbudował dobrą relację z redaktorem, który będzie opisywał Twój biznes – podkreśla Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DEISRED.

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych!Radości i wszechogarniającej miłości, odpoczynku albo cudownego rodzinnego rozgardiaszu – jak kto woli. Ale przede wszystkim nadziei na to, co macie głęboko w sercu! Wszystkiego najlepszego życzy zespół INFORMATION DESIRED!

Nie robimy stron internetowych!
27/03/2019 16:09

Nie robimy stron internetowych!INFORMATION DESIRED to nie jest firma z półki web design. Owszem, zatrudniamy webmasterów, programistów, ale to nie ich praca jest trzonem naszej firmy. Trzonem są redaktorzy, ale nie jesteśmy też agencją content marketingową. Co więc robimy? Dostarczamy Przedsiębiorcom strumień nowych, lukratywnych klientów. Wycinamy dla nich najlepszy kawałek tortu z rynku, na którym działają. A to ogromna różnica.

Ale kiedy pada pytanie, jak to robimy i w dodatku musimy odpowiedzieć jednym zdaniem, musimy odpowiedzieć, że tworzymy serwisy internetowe, które potem prowadzimy, regularnie dostarczając na rynek „Informacji Pożądanych”, dzięki czemu łączymy Przedsiębiorców z ich wymarzonymi klientami. Musimy zastosować sporo uproszczenia i użyć słowa „serwis internetowy”, żeby rozmówca mógł jakoś wyobrazić sobie naszą pracę zanim wdrożymy go dalej w szczegóły i zrozumie, co tak naprawdę robimy.

Zabrzmiało jakoś smutno, prawda? Nie bez przyczyny. Nie lubimy odpowiadać na pytania w ten sposób, bo przynajmniej na początku musimy się jakoś zaszufladkować, a tymczasem żadna szufladka do nas nie pasuje.

Nie lubimy używać określenia „serwis internetowy” czy „strona internetowa”, bo one mogą wprowadzać trochę w błąd. Dlaczego?

Bo strona internetowa jest dla nas tylko narzędziem, takim samym jak młotek czy cokolwiek innego, a nasza praca de facto polega na czymś innym. Analizujemy otoczenie Przedsiębiorcy, jego branżę, konkurencję, potrzeby klientów i model biznesowy jego firmy, aby zainicjować i utrzymać jego obecność w Internecie w taki sposób, aby zaczęli trafiać do niego wysoko rentowni klienci. To jest nasze zadanie. Czy użyjemy do tego młotka czy strony internetowej, nie ma znaczenia.

Problem polega na tym, że inne firmy, i to na całym świecie, budują Przedsiębiorcom strony internetowe i obiecują, że da im to nowych klientów. Tylko, że wszyscy jedynie obiecują, a nikt nie daje gwarancji. Cały rynek internetowy oparty jest dziś na obietnicach. Często niestety pustych.

Wielu Przedsiębiorców już to przerabiało i srogo się rozczarowało. Wyrzucili jedynie pieniądze w błoto i nic z tego nie mają. W dodatku ciągle zasypywani są niechcianymi ofertami, w których ktoś im obiecuje magiczną stronę internetową albo wszechmogące firmowe konto na portalach społecznościowych. Ten spam jest już nie do zniesienia.

Efekt jest taki, że kiedy Przedsiębiorca słyszy: „zrobię Ci najlepszą stronę internetową na świecie”, szlag go trafia, bo wie, że ktoś tylko niepotrzebnie zawraca mu głowę i znów próbuje mu wcisnąć obietnice bez pokrycia.

Określenie „strona internetowa” wielu Przedsiębiorcom kojarzy się źle, działa na nich jak płachta na byka. Dlatego właśnie nie lubimy tego określenia. Kiedy czasem musimy go użyć, wiemy, że nasz rozmówca od razu pomyśli sobie o tym rynku, który tyko obiecuje, a to czcze obietnice.

Tymczasem najważniejsze, żeby zrozumieć, co robi INFORMATION DESIRED jest to, że my nie sprzedajemy nikomu stron internetowych. W ogóle niczego nie sprzedajemy. To my inwestujemy w obecność Przedsiębiorcy w Internecie po to, żeby uruchomić dla niego strumień nowych klientów. To klienci są przedmiotem działania INFORMATION DESIRED, nie jakieś tam stronki w Internecie.

Jesteśmy wojownikami, którzy stają u boku Przedsiębiorcy i walczą po tej samej stronie frontu, w tym samym celu.

- To jest coś takiego, jak spotyka się dwóch kumpli i duma: Ty dasz coś od siebie, ja dam coś od siebie i jak nam wyjdzie to się podzielimy – lubi mawiać Tomek Dobrowolski, nasz szef Działu Technologicznego. - A to, że naszym orężem jest serwis internetowy, to jest akurat trzeciorzędna sprawa – dodaje.

Dziwne, co? Jaka firma wykłada własne pieniądze, żeby pomóc Przedsiębiorcy w walce o jego cel? Która staje u jego boku, nie tylko po to, żeby zarobić coś dla siebie, ale po to, żeby wygrać razem z nim? Wielu ludziom nie mieści się to w głowie i szukają jakiegoś haczyka, drugiego dna.

Ale tu żadnego haczyka nie ma!

No dobrze, może i jest, jeden, mały: nasz Inwestobiorca, współpracując z nami, nie może siedzieć z założonymi rękami. On jest skarbnicą wiedzy, którą musi regularnie się z nami dzielić, żebyśmy mogli pisać wartościowe informacje na temat jego firmy i usług, które oferuje.

Najchętniej nie mówilibyśmy naszym Inwestobiorcom, że będziemy dla nich robić serwis internetowy. Marzy nam się, żeby im mówić, że robimy dla nich „czary mary” i dopiero jak zaczną do nich spływać klienci, to wtedy powiedzieć im, co zrobiliśmy i co tych klientów generuje. W końcu to my inwestujemy pieniądze, więc w zasadzie nie musielibyśmy się nikomu tłumaczyć.

Najważniejsze zatem, co musisz wiedzieć, jako nasz Inwestobiorca, to to, że będziemy dla Ciebie zdobywać najbardziej wartościowych klientów na rynku. Reszta to szczegóły.

Ale jeśli chcesz je poznać, oczywiście o wszystkim Ci opowiemy, wcale nie chcemy niczego ukrywać. Pamiętaj jednak, że serwis internetowy to jedynie młotek. Albo wiertarka.

Jeśli masz pytania, skontaktuj się z naszym Koordynatorem Projektów:

WOJCIECH ŁABĘCKI

Koordynator projektów

INFORMATION DESIRED

e-mail: wlabecki@informationdesired.com

mob.: +48 517 315 112