AKTUALNOŚCI

Długo się nie odzywaliśmy. Ale to nie dlatego, że cały zespół INFORMATION DESIRED pojechał na wakacje. Przeciwnie! W ostatnich tygodniach bardzo intensywnie pracowaliśmy nad stworzeniem nowego modelu współpracy, dzięki któremu jeszcze łatwiej będziemy mogli rozwijać sieć Partnerów na całym świecie. I oto jest!

Zapamiętaj tę twarz. Jeśli zobaczysz ją na plakatach wyborczych, NIE GŁOSUJ na tego człowieka. To Piotr Szlichtyng – niezastąpiony członek ekipy INFORMATION DESIRED. Nie możemy pozwolić, żeby nas rzucił dla polityki!

Dlaczego? Bo nie jesteśmy od tego, żeby spełniać zachcianki Inwestobiorców. Jesteśmy od tego, żeby pomóc Twojemu biznesowi. I wiemy, jak to robić. Albo nam zaufasz, albo powinieneś pójść tam, gdzie bez mrugnięcia okiem ktoś sprzeda Ci tę truciznę i z przyjemnością zainkasuje za to pieniądze.

Relacja z redaktorem i zaufanie do niego to klucz do Twojego sukcesu- Najważniejsze dla sukcesu modelu działania INFORMATION DESIRED jest to, żebyś Ty, Przedsiębiorco, zbudował dobrą relację z redaktorem, który będzie opisywał Twój biznes – podkreśla Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DEISRED.

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych!Radości i wszechogarniającej miłości, odpoczynku albo cudownego rodzinnego rozgardiaszu – jak kto woli. Ale przede wszystkim nadziei na to, co macie głęboko w sercu! Wszystkiego najlepszego życzy zespół INFORMATION DESIRED!

Musimy się do czegoś przyznać: nie mamy żadnych klientów…
21/01/2019 17:50

Tomasz Kuzak twórca INFORMATION DESIRED Nie mamy klientów, bo niczego nie sprzedajemy. Mamy za to Inwestobiorców, bo INFORMATION DESIRED inwestuje w projekty Przedsiębiorców, zamiast cokolwiek im sprzedawać. Jesteśmy trochę jak fundusz venture capital.

- Tak jak wszystkie firmy internetowe, my również jesteśmy przekonani, że w dzisiejszych czasach każda firma i każdy Przedsiębiorca powinien być obecny ze swoją ofertą w sieci. Tam są przecież jego klienci. Dla nas jest to sprawa bezdyskusyjna. Ale na tym kończą się podobieństwa między INFORMATION DESIRED, a pozostałymi firmami z przemysłu internetowego – mówi Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DESIRED.

- Wszyscy inni sprzedają narzędzia, które mają pomagać pozyskiwać klientów przez Internet. Natomiast INFORMATION DESIRED niczego nie sprzedaje, ale zajmuje się inwestowaniem w obecność firmy w Internecie. W praktyce oznacza to, że to my finansujemy najpierw stworzenie serwisu internetowego dla Przedsiębiorcy, a potem prowadzenie go, czyli tworzenie Informacji Pożądanych i publikowanie ich w serwisie internetowym Przedsiębiorcy – wyjaśnia Tomek.

- Z tego punktu widzenia nasza działalność przypomina działanie firm finansowych, które zanim zainwestują w dane przedsięwzięcie, najpierw analizują je pod kątem ryzyka i szans powodzenia danej inwestycji – dodaje Tomek Kuzak.

To oznacza, że nie każdy, kto zgłosi się do INFORMATION DESIRED, dostanie to, czego chce. Nie dla każdego będziemy pracować. Decyzję, czy wchodzimy w dany projekt, podejmuje Komitet Inwestycyjny INFORMATION DESIRED.

Jeśli decyzja będzie pozytywna, wtedy zajmiemy się obecnością Przedsiębiorcy w Internecie tak, żeby dostarczyć mu strumień nowych, lukratywnych klientów. Stworzymy dla niego serwis internetowy, będziemy go prowadzić aż osiągnie dojrzałość i będzie w pełni funkcjonalny – będzie dostarczał Przedsiębiorcy klientów. Dopiero wtedy Przedsiębiorca będzie miał szansę go od nas odkupić, a my wyjdziemy z inwestycji. Jesteśmy trochę jak venture capital.

Tak na marginesie, musimy Ci się do czegoś przyznać: mamy pewien problem. Językowy. Od dawna dyskutujemy między sobą o tym, że w zasadzie Przedsiębiorcy, dla których tworzymy i rozwijamy serwisy internetowe, nie są naszymi klientami. No bo przecież nic im nie sprzedajemy. A jednak tak ich nazywamy. To nie do końca zgodne z prawdą.

No i eureka!

Ostatnio Bogumił Bronowicz, szef Działu Redaktorskiego INFORMATION DESIRED wpadł na to, że skoro nie sprzedajemy, tylko inwestujemy, powinniśmy nazywać swoich klientów Inwestobiorcami.

Może i brzmi trochę koślawo, ale za to jakże prawdziwie! Przyzwyczaj się więc do tego określenia, bo od teraz tego pojęcia będziemy używać.