AKTUALNOŚCI

Przez 6 miesięcy inwestujemy w serwisy internetowe Przedsiębiorców. Dotąd nasz model zakładał inwestycje w prace trwające 12 miesięcy. Skąd ta zmiana? Badaliśmy, obserwowaliśmy, analizowaliśmy i doszliśmy do wniosku, że Partnerzy INFORMATION DESIRED są w stanie prace zaplanowane na 12 miesięcy wykonać w pół roku z korzyścią i dla nich samych i dla Przedsiębiorców.

Długo się nie odzywaliśmy. Ale to nie dlatego, że cały zespół INFORMATION DESIRED pojechał na wakacje. Przeciwnie! W ostatnich tygodniach bardzo intensywnie pracowaliśmy nad stworzeniem nowego modelu współpracy, dzięki któremu jeszcze łatwiej będziemy mogli rozwijać sieć Partnerów na całym świecie. I oto jest!

Zapamiętaj tę twarz. Jeśli zobaczysz ją na plakatach wyborczych, NIE GŁOSUJ na tego człowieka. To Piotr Szlichtyng – niezastąpiony członek ekipy INFORMATION DESIRED. Nie możemy pozwolić, żeby nas rzucił dla polityki!

Dlaczego? Bo nie jesteśmy od tego, żeby spełniać zachcianki Inwestobiorców. Jesteśmy od tego, żeby pomóc Twojemu biznesowi. I wiemy, jak to robić. Albo nam zaufasz, albo powinieneś pójść tam, gdzie bez mrugnięcia okiem ktoś sprzeda Ci tę truciznę i z przyjemnością zainkasuje za to pieniądze.

Relacja z redaktorem i zaufanie do niego to klucz do Twojego sukcesu- Najważniejsze dla sukcesu modelu działania INFORMATION DESIRED jest to, żebyś Ty, Przedsiębiorco, zbudował dobrą relację z Partnerem, który będzie opisywał Twój biznes – podkreśla Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DEISRED.

Kto chce dostać 10 tys. dolarów? Naprawdę nikt?!
17/02/2019 13:49

Kto chce dostać 10 tys. dolarów? Naprawdę nikt?!Niedawno minęły dwa tygodnie odkąd ogłosiliśmy konkurs, w którym do wygrania jest 10 tys. dolarów. I nic. Nasze telefony milczą, skrzynka e-mailowa nie zatyka się od zgłoszeń, a na Facebooku, gdzie ten konkurs ogłosiliśmy – cisza. To nas wprawia w doskonały nastrój i bynajmniej nie dlatego, że te 10 tys. dolarów nadal pozostaje w naszej kieszeni.

Pamiętasz, na czym polegał konkurs?

Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DESIRED ogłosił, że da 10 tys. dolarów temu, kto znajdzie gdziekolwiek na świecie drugą taka firmę jak my.

  • Taką, która stworzy Przedsiębiorcy serwis internetowy, będzie go prowadzić nawet przez 6 miesięcy i nie będzie chciała za to pieniędzy, jeśli Przedsiębiorca sam, z własnej nieprzymuszonej woli będzie chciał zapłacić?
  • Taką, która sama zainwestuje w serwis internetowy Przedsiębiorcy i pozwoli mu go odkupić, jeśli serwis stanie się kurą znoszącą złote jajka, przynoszącą rzesze lukratywnych Klientów?
  • Taką, która pozwoli Przedsiębiorcy samodzielnie, a do tego zupełnie subiektywnie oceniać efektywność tegoż serwisu internetowego?

My od miesięcy szukaliśmy na całym świecie drugiej takiej firmy jak my. Pytaliśmy w Dolinie Krzemowej. I wyszło nam, że jesteśmy jedyni. Że jesteśmy rewolucyjni. Że jesteśmy disruptive, bo nasz model biznesowy może zmienić zasady gry na rynku marketingu internetowego.

Ale oczywiście nie zapytaliśmy każdego człowieka na świecie, czy nie zna podobnej do nas firmy. Mogliśmy się pomylić. Może wcale nie jesteśmy światowymi monopolistami.

Stąd pomysł na konkurs. To oczywiście trochę prowokacja. Ale to też dla nas cenna wiedza, czy może jednak gdzieś na świecie…

Ale od dwóch tygodni telefony milczą, skrzynka pocztowa jest pusta, a na Facebooku głucho. Znaczy, że dotąd nikt nawet nie próbował sięgnąć po 10 tys. dolarów, które jest nagrodą w konkursie.

Nie ukrywamy, że to dla nas doskonała wiadomość. I wcale nie dlatego, że ta gotówka zostanie nam w kieszeni, a raczej na firmowym koncie (Tomek Kuzak może i ma fantazję, ale nawet on nie nosi w kieszeni takich pieniędzy;)).

Cieszymy się, że to dowód na to, że chyba jednak rzeczywiście jesteśmy jedyni na świecie.

Ktoś powie: no dobrze, ale przecież nie ogłosiliście tego konkursu na całym świecie, pewnie w skali świata niewiele ludzi o nim wie. Owszem, ale co? Mieliśmy wykupić reklamy w największych kanałach telewizyjnych na świecie za miliony dolarów? Oczywiście nie stać nas na taką rozrzutność. Poza tym, to byłoby nierozsądne.

Ale chcesz dać nam pstryczka w nos? Bardzo proszę, „szeruj” ten konkurs w mediach społecznościowych, które już nie raz udowodniły, jak olbrzymi potrafią mieć zasięg. Może znajdzie się ktoś, kto zgarnie te 10 tys. zł. Czekamy z niecierpliwością.