AKTUALNOŚCI

Długo się nie odzywaliśmy. Ale to nie dlatego, że cały zespół INFORMATION DESIRED pojechał na wakacje. Przeciwnie! W ostatnich tygodniach bardzo intensywnie pracowaliśmy nad stworzeniem nowego modelu współpracy, dzięki któremu jeszcze łatwiej będziemy mogli rozwijać sieć Partnerów na całym świecie. I oto jest!

Zapamiętaj tę twarz. Jeśli zobaczysz ją na plakatach wyborczych, NIE GŁOSUJ na tego człowieka. To Piotr Szlichtyng – niezastąpiony członek ekipy INFORMATION DESIRED. Nie możemy pozwolić, żeby nas rzucił dla polityki!

Dlaczego? Bo nie jesteśmy od tego, żeby spełniać zachcianki Inwestobiorców. Jesteśmy od tego, żeby pomóc Twojemu biznesowi. I wiemy, jak to robić. Albo nam zaufasz, albo powinieneś pójść tam, gdzie bez mrugnięcia okiem ktoś sprzeda Ci tę truciznę i z przyjemnością zainkasuje za to pieniądze.

Relacja z redaktorem i zaufanie do niego to klucz do Twojego sukcesu- Najważniejsze dla sukcesu modelu działania INFORMATION DESIRED jest to, żebyś Ty, Przedsiębiorco, zbudował dobrą relację z redaktorem, który będzie opisywał Twój biznes – podkreśla Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DEISRED.

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych!Radości i wszechogarniającej miłości, odpoczynku albo cudownego rodzinnego rozgardiaszu – jak kto woli. Ale przede wszystkim nadziei na to, co macie głęboko w sercu! Wszystkiego najlepszego życzy zespół INFORMATION DESIRED!

Inwestobiorca – kto to właściwie jest?
12/04/2019 12:01

Inwestobiorca to Ty – jeśli oczywiście dojdzie do współpracy między Tobą i INFORMATION DESIRED. Wszystkie inne firmy z naszej branży nazwałyby Cię klientem, no bo przecież chciałyby Ci coś sprzedać. Ale my niczego nie sprzedajemy. My w Ciebie inwestujemy. A to zupełnie zmienia postać rzeczy.

Wiele miesięcy temu nazywaliśmy Przedsiębiorców, z którymi współpracujemy, naszymi klientami. I za każdym razem słowo „klient” niemiłosiernie trzeszczało nam w zębach. Jak piasek. Jak paznokieć na szkolnej tablicy. Okropne… Wrrr….

Nie ma sprzedawcy, więc nie ma klienta

Wiedzieliśmy przecież, że to wcale nie są nasi klienci, bo my niczego im nie sprzedajemy. Zamiast wciskać im swoje usługi, inwestujemy w nich, działamy razem długoterminowo, pokrywamy koszty i bierzemy na siebie ryzyko, czy podjęte przez nas działania przysporzą Przedsiębiorcy strumień lukratywnych kontraktów. INFORMATION DESIRED nie jest więc sprzedawcą, a raczej inwestorem i doradcą w jednym.

Robimy coś, co dotąd nie było znane w branży marketingu internetowego, nikt inny nie działa tak jak my. Dlatego mieliśmy problem ze znalezieniem odpowiedniego słowa, które mogłoby określić to, co robimy i zastąpić znienawidzonego przez nas „klienta”.

Aż w końcu, Eureka! „Inwestobiorca” – to jest to! Może i brzmi trochę koślawo w języku polskim, ale trafia w punkt, w 100 procentach oddaje naszą ideę.

To nie tylko słowa

Teraz już wiesz, co znaczy słowo „inwestobiorca”. Ale na semantyce wcale się nie kończy. To dopiero początek. Bo to jedno słowo niesie ogromne konsekwencje, wpływa na to, jak wygląda relacja między nami, między Tobą a INFORMATION DESIRED.

Klient przychodzi do sprzedawcy i dyktuje warunki. Składa zamówienie na produkt, dokładnie określając jego specyfikację, żąda od wykonawcy koloru, jaki mu się wymarzy, sam wymyśla sobie rozmiar czy określa inne cechy produktu i oczekuje, że sprzedawca spełni każdą jego zachciankę.

A sprzedawca zachcianki spełnia wedle zasady „klient nasz pan”. I słusznie. Choć jako specjalista w swojej branży nie zawsze jest przekonany, że wybór klienta jest najlepszy. „Ale co tam, klient płaci to dostaje to, czego chce. Reszta to już nie moja sprawa” – myśli sprzedawca.

Inwestobiorca natomiast decyduje się zaufać tym, którzy w niego inwestują. To oni ryzykują własne pieniądze, a skoro tak, widocznie są pewni tego, co robią. I to oni biorą odpowiedzialność za skutki swoich decyzji. To, co Inwestor zrobi wspólnie z Inwestobiorcą i jakie będą tego skutki to zdecydowanie sprawa obu stron.

Inwestor i Inwestobiorca grają do jednej bramki, mają wspólny i to długoterminowy cel. W tej relacji ważne jest jednak to, żeby każdy zdawał sobie sprawę, na jakiej pozycji gra i jaka jest jego rola.

Inwestor to nie sprzedawca jajek, który chce je sprzedać komukolwiek i zwinąć kramik. Inwestor wybiera, w kogo zdecyduje się zainwestować. Komu zaufa. W kim zobaczy potencjał.

I tak właśnie jest również z INFORMATION DESIRED. Nie pracujemy z każdym. Wybieramy tych, w których wierzymy, u których widzimy potencjał, że możemy wspólnie zyskać więcej. To INFORMATION DESIRED wybiera, w kogo zainwestuje. A Inwestobiorca, korzystając z naszej pomocy, musi wiedzieć, że nie kupił właśnie od nas żadnej usługi, a nasz wspólny sukces zależy również od jego zaangażowania.