AKTUALNOŚCI

Przez 6 miesięcy inwestujemy w serwisy internetowe Przedsiębiorców. Dotąd nasz model zakładał inwestycje w prace trwające 12 miesięcy. Skąd ta zmiana? Badaliśmy, obserwowaliśmy, analizowaliśmy i doszliśmy do wniosku, że Partnerzy INFORMATION DESIRED są w stanie prace zaplanowane na 12 miesięcy wykonać w pół roku z korzyścią i dla nich samych i dla Przedsiębiorców.

Długo się nie odzywaliśmy. Ale to nie dlatego, że cały zespół INFORMATION DESIRED pojechał na wakacje. Przeciwnie! W ostatnich tygodniach bardzo intensywnie pracowaliśmy nad stworzeniem nowego modelu współpracy, dzięki któremu jeszcze łatwiej będziemy mogli rozwijać sieć Partnerów na całym świecie. I oto jest!

Zapamiętaj tę twarz. Jeśli zobaczysz ją na plakatach wyborczych, NIE GŁOSUJ na tego człowieka. To Piotr Szlichtyng – niezastąpiony członek ekipy INFORMATION DESIRED. Nie możemy pozwolić, żeby nas rzucił dla polityki!

Dlaczego? Bo nie jesteśmy od tego, żeby spełniać zachcianki Inwestobiorców. Jesteśmy od tego, żeby pomóc Twojemu biznesowi. I wiemy, jak to robić. Albo nam zaufasz, albo powinieneś pójść tam, gdzie bez mrugnięcia okiem ktoś sprzeda Ci tę truciznę i z przyjemnością zainkasuje za to pieniądze.

Relacja z redaktorem i zaufanie do niego to klucz do Twojego sukcesu- Najważniejsze dla sukcesu modelu działania INFORMATION DESIRED jest to, żebyś Ty, Przedsiębiorco, zbudował dobrą relację z Partnerem, który będzie opisywał Twój biznes – podkreśla Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DEISRED.

„Były sobie telefony do dzwonienia”, czyli co właściwie znaczy Disruptive?
04/09/2018 14:50

„Były sobie telefony do dzwonienia”, czyli cowłaściwie znaczy Disruptive?Ilu ludzi, tyle definicji. Czy model biznesowy, który zmienia branżę, w której działa jest już disruptive czy to za mało i powinien zmieniać rynek szerzej, również w innych branżach? I czy disruptive zawsze musi coś niszczyć? Zastanawiałeś się nad tym kiedyś? My tak. Nawet plaża w Los Angeles nie była w stanie nas zbić z tropu.

Disruptive znaczy zmieniający naturę postępowania. Niedawno obchodziliśmy rocznicę powstania kultowej Nokii 3310. Gdyby w tamtym czasie ktoś pomyślał, że komórka będzie smartfonem i za jej pośrednictwem realizowane będą płatności, to byłoby disruptive. Bo to nie była funkcjonalność niedostępna, ona się po prostu nikomu nie mieściła w kategoriach. Tylko wizjonerzy mogli pomyśleć: my z tej Nokii zrobimy coś takiego. To jest właśnie disruptive.

Bo to była kategoria, która nie istniała, której większość ludzi nie brała pod uwagę. Zakładałeś 10 lat temu, że będziesz miał smartfona, w którym będziesz grał w Emipre Puzzle, będziesz rezerwował hotele, wysyłał i odbierał pocztę i był online przez 24 godziny na dobę dostępny dla wszystkich?

No i pytanie, gdzie dziś jest Nokia? Dzisiaj Nokia jako producent telefonów nie istnieje.

- Ale to dlatego, że ktoś zakłócił jej funkcjonowanie? A! Że były sobie telefony do dzwonienia, które robiło 20 czy 30 firm na świecie, ale ktoś wprowadził smartfona i to spowodowało, że telefony do dzwonienia poszły do piachu – mówi Tomek Kuzak, twórca INFORMATION DESIRED.

Ale czy to już było disruptive czy to była tylko innowacja? Czy smartfony zmieniły tylko swoją branżę? Nie, one wpłynęły również na inne sektory gospodarki, nie tylko na rynek sprzętu elektronicznego. Smartfony zmieniły wszystko, ze względu na ich wejście na rynek nawet banki postrzegane jako konserwatywne, zaczęły tworzyć projekty właśnie skrojone pod smartfony.

Spójrzmy na innych przykład – leasing. Czy wprowadzenie nowego modelu finansowania samochodu był disruptive? A carsharing i wypożyczanie aut na minuty? A wykorzystanie danych z Facebooka do analiz big data, łącznie z kampanią Trumpa? Czy to było disruptive?

Na to nie ma jasnych odpowiedzi. Jedyne, co jest pewne, to że disruptive zawsze jest innowacją, ale nie każda innowacja jest disruptive.

Takie rzeczy chodzą po głowie ekipie INFORMATION DESIRED, która właśnie jest w drodze na jedną z najważniejszych na świecie konferencji – TechCruch Disrupt, która odbędzie się w San Francisco w dniach 5-7 września. Jeszcze jesteśmy w Los Angeles, bo mieliśmy tu kilka spotkań z potencjalnymi Partnerami, którzy mieliby nas reprezentować w Kalifornii. Ale zaraz wyruszamy do San Francisco.